• Ślub Joanny i Rafała

    Wyczekany dzień, wymarzona pogoda, rustykalny styl, cudowna muzyka, pełne miłości spojrzenia… było pięknie <3

  • Oli <3 Mum&Dad

    Zapraszam do pooglądania zdjęć z rodzinnego pleneru Olivera. Mały Oli okazał się być modelem idealnym. W sumie nic dziwnego kiedy się ma równie fotogenicznych rodziców 🙂 Calutka sesja upłynęła w bardzo sympatycznej atmosferze, za co ogromnie dziękuję całej trójce ze zdjęć.

  • Zimowy plener Tatiany…. jak z bajki !

    Taką zimę KOCHAM! Taką ją właśnie pamiętam ze swojego dzieciństwa. Nie obawiajcie się rezerwować sesji plenerowych zimą, w szczególności taką zimą, jaka zawitała do nas teraz.

  • Deszczowa sesja Martyny

    Pogoda nie była dla nas łaskawa… cały dzień deszcz, chmury.  Myślicie, że przeszkodziło nam to w sesji? O nie… wręcz przeciwnie. Sami zobaczcie, że nawet w deszczu można zrobić wspaniałą sesję! Oczywiście wielkie podziękowania dla Martyny za spełnianie wszystkich kaprysów fotografa i własną inwencję twórczą 🙂

  • Amar w Parkmani

    Zaczęło się ni to z gruszki ni z pietruszki…. czyli w zamian za dobre zachowanie, postanowiłam zabrać swoje dzieci do PARKMANI 🙂  Zupełnie niespodziewanie trafiliśmy na pokaz umiejętności pewnego pieska – Amara. Piesek przez obecnych właścicieli został wzięty ze schroniska. Jeśli jesteście zainteresowani jego historią to zapraszam TUTAJ. Ja z kolei, chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć z pokazu sztuczek, wykonywanych przez Amara 😀

  • Młodzieżowa sesja Justyny

    W EveArt tyle się ostatnio dzieje, że troszkę zaniedbałam nowe wpisy. Korzystając z wolnej chwili, chciałabym Wam pokazać sesję pewnej młodej, szalenie skromnej i pięknej dziewczyny. Miało być romantycznie a tematem przewodnim były polne kwiaty. Wędrując po naszych pobliskich górkach, nie miałyśmy większego problemu ze znalezieniem odpowiednich miejsc na zdjęcia. Lato odsłania wszelkie uroki przyrody. Barwy zachodzącego słońca przyprawiają o zawrót głowy! Jeśli zastanawiacie się więc nad taką sesją, to nie marnujcie czasu….

  • Sielsko i rodzinnie z Kasią, Hanią, Dusią i Gają

    Są takie sesje, które na długo pozostają w mojej pamięci, do których chętnie wracam i których efekty mogłabym przeglądać w nieskończoność. Ta, z całą pewnością, należy do takich właśnie 🙂 Dziś chciałabym Wam przedstawić Kasię i jej 3 wspaniałe córeczki: Hannę, Dobrawę i Gaję. Wszystkie tak cudne, że nie sposób oprzeć się ich urokowi. Razem ze swoją mamą tworzą idealny kwartet! Przy okazji zapraszam TUTAJ… i polecam serdecznie 🙂 A teraz rozkoszujcie się tym widokiem…

  • Ania rodzinnie – studio i plener

    Sesja rodzinna to najpiękniejszy prezent jaki możecie zrobić swoim bliskim… nawet bez żadnej okazji 🙂 Niedawno miałam przyjemność gościć u siebie Anię z jej wspaniałą rodzinką. Swoją sesję otrzymali w prezencie od bliskiej im osoby. Miało być tylko studio a wyszło jak zawsze 😀 Cóż poradzę, że mam taki wspaniały plener obok studia!? Grzechem byłoby nie skorzystać 😉

  • Amelka i Hania w plenerze

    Dzisiaj chcę się z Wami podzielić zdjęciami dwóch cudownych bliźniaczek – Amelki i Hani. Ja do tej pory jestem pod wrażeniem ich wzajemnych relacji, miłości którą się darzą. Starałam się chociaż cząstkę tego wszystkiego uchwycić na fotografiach… mam nadzieję, że zobaczycie to co ja. Dziękuję właścicielom OGRODOWA za udostępnienie miejsca do sesji 🙂

  • Laurkowa sesja Wikusi

    Chociaż sesja Wiki odbyła się już chwilę temu, to dopiero teraz Wam pokazuję. Nie mogłam wcześniej, bo zdjęcia Wiktorii miały być prezentem z okazji Dnia Taty. Pomimo szalonego wieku dwóch lat, Wikusia okazała się być modelką idealną. Wprost nie do uwierzenia, że robiła wszystko o co ją tylko poprosiłam. Wśród zdjęć znajdziecie także widok laurki, którą Wiki wręczyła tacie. Ciekawa jestem reakcji… pewnie było wzruszająco. Pamiętajcie Kochani, że taka laurka może być prezentem na każdą okazję – na urodziny, imieniny, rocznicę, jako kartka z wakacji i co tylko podpowie Wam wyobraźnia. Takie prezenty są najlepsze, bo wiadomo, że się nie zdublują i z pewnością zrobią wrażenie. A teraz zapraszam do…

  • Ogrodowo

    To nawet nie była sesja…. Często zdarza mi się pojechać gdzieś z dziećmi, dla urozmaicenia dnia, pokazania im czegoś nowego. Wczoraj mieliśmy niezwykłe szczęście odnaleźć fantastyczne miejsce… Wam też się podoba? Moje maluchy były zachwycone! Nie chciały wracać. Jeśli tylko macie ochotę na plenerek w takich okolicznościach, to zapraszam do rezerwacji terminu 🙂

  • Portret Magdy

    Tym razem wpis filozoficzny 🙂 Kiedy oddaję Wam sesję do wglądu z niecierpliwością czekam, aż wybierzecie zdjęcia. Bardzo często zdarza się tak, że wybieracie takie ujęcia, na które ja bym się pewnie nie zdecydowała. Czemu tak jest? Czy fotograf w jakiś inny sposób patrzy na Was, czy to Wy inaczej patrzycie na zdjęcia? Ot taka zagadka, której świetnym przykładem jest Magda – piękna, pełna kobiecości i o niesamowitym spojrzeniu… Poniżej jej wybór  A tutaj mój A Wy? Które zdjęcia byście wybrali? 🙂

  • Adrianna w zaczarowanym ogrodzie

    Dzisiaj jest idealna pogoda na sesje. Zdjęcia, którymi się z Wami dzielę powstały w przeciągu 10 minut. Spieszyłam się przed deszczem… Mało tego! Sesja po raz kolejny odbyła się na jednym z krośnieńskich osiedli, tuż przy bloku. Tym razem modelką była 8 letnia Adrianna. Sukienkę, w którą była ubrana, można wypożyczać do sesji bez żadnych dopłat. Idealna dla dziewczynek od 7 do 10 lat . Zapraszam do rezerwacji terminów na szybkie plenerki. Cennik sesji plenerowych dostępny TUTAJ

  • Przed snem

    Dzisiaj chcę Wam pokazać coś troszkę innego. Sesja, którą dziś zrobiłam z Tatianą trwała jakieś 15 minut i była robiona tuż przed porą do spania.  W założeniu miałam w głowie jedno ujęcie ale Mała tak fantastycznie współpracowała, że nie mogłam się oprzeć przed zrobieniem większej ilości zdjęć. I koniecznie muszę się z Wami podzielić tym, co udało nam się dziś wspólnie stworzyć 🙂

  • Sesja plenerowa Wikusi!

    Ciekawa jestem czy wiecie jak wygląda sesja plenerowa… ? Rodzice biorą dziecko, fotograf bierze aparat (czyli tak jakby też swoje dziecko). Idziemy na spacer. Mamy ze sobą baloniki, sprzęt do puszczania baniek, odpowiednie ciuszki i akcesoria. Dziecko bawi się w najlepsze, rodzice też a fotograf biega za dzieckiem i robi zdjęcia 😀 Ot! Cała filozofia! Sesja Wikusi odbyła się tuż pod jej blokiem, w mini parku – w znanym jej środowisku. Zapewniam Was, że wszyscy bawiliśmy się świetnie. Całość zajęła nam niecałą godzinkę – a gdy odliczę czas na pogaduszki z mamą Wiki, to okaże się, że zdjęcia powstały w przeciągu pół godziny. Nie obawiajcie się rezerwować takich sesji, bo  naprawdę…

  • Tati i Dorek w Park Mani

    Tym razem troszkę “prywaty”. Ponieważ dziś Dzień Dziecka, koniecznie muszę wspomnieć o moich prywatnych modelach – Tatianie i Dorianie. To dzięki mojej córce wciągnęłam się w świat fotografii i tak ją pokochałam, jak swoje trzecie dziecko 😉 W nawale pracy i codziennych obowiązków warto zadbać o czas TYLKO dla dzieci. Całkiem niedawno, udało nam się wyrwać do miejsca, o wdzięcznej nazwie Park Mani 🙂  Jeździmy tam już trzeci rok i niezmiennie kochamy to miejsce! Nie licząc tego, że jako mama mogę złapać tam chwilę oddechu, to przy okazji mogę popatrzeć, jak moje dzieci pochłonięte są wszystkimi dostępnymi tam atrakcjami 🙂 Cieszymy się razem, bo dla rodzica nie ma chyba nic lepszego,…

  • Beata i jej mali książęta

    To był piękny, słoneczny dzień… Sesja tej wspaniałej trójeczki miała odbyć się w studio a niespodziewanie wyruszyliśmy w plener 🙂 Zawsze chętnie namawiam na plenerowe sesje fotograficzne, bo żadna aranżacja w studio nie jest w stanie odzwierciedlić piękna przyrody. Poza tym, dzieci na takiej sesji zachowują się o wiele naturalniej. Nie rozpraszają ich studyjne sprzęty, akcesoria i nowe miejsce. Na świeżym powietrzu dzieci są w swoim żywiole a fotograf dyskretnie łapie te najpiękniejsze momenty 🙂 Zapraszam do obejrzenia malutkiej cząstki przepięknej sesji Beaty, Igorka i Filipka

  • Sesja komunijna Ani – studio i plener

    Dzisiaj chcę Wam pokazać cudną Anię, która przyjechała do mnie na studyjną sesję komunijną 🙂 Zdjęć w studio powstało mnóstwo ale pogoda była tak wspaniała, że udało mi się namówić Anię i jej mamę na wyjście w plener obok studia. I jak myślicie? Warto było zrobić sobie mały spacerek? Zobaczcie sami…